Czy prawo autorskie dopuszcza możliwość utworów stworzonych przez kilka osób?

Polskie prawo autorskie przewiduje możliwość współdziałania przy tworzeniu lub wydawaniu utworów. Okoliczności konkretnego przypadku pozwalają stwierdzić z jaką postacią utworu mamy do czynienia.

W obrocie prawnym i gospodarczym zdarzają się utwory, których stworzenie wymagało nie tylko istotnych nakładów finansowych, ale także pracy wykraczającej poza możliwości jednego twórcy. W zależności od sytuacji, możemy mieć do czynienia z różną postacią tego rodzaju kooperacji między twórcami. Polskie prawo autorskie wskazuje w istocie na trzy podstawowe sytuacje.

Po pierwsze, może dojść do przypadku klasycznej współtwórczości, gdzie twórców wiąże pewnego rodzaju porozumienie, intencja co do faktu wspólnego tworzenia dzieła. Ma ona kluczowe znaczenie dla przyjęcia współautorstwa, trudno bowiem przyjąć, że współautorstwo może być przypadkowe. Przyjmuje się, że utworu współautorskie mogą być rozłączne, gdy części stworzone przez poszczególne osoby nadają się do wyodrębnienia i samodzielnej eksploatacji lub nierozłączne. Zdarza się również, że poszczególne elementy mogą być ze sobą przemieszane, np. w przypadku gier komputerowych. Przyjęcie współautorstwa oznacza, że każdy ze współtwórców może wykonywać prawo autorskie do swojej części utworu mającej samodzielne znaczenie, bez uszczerbku dla praw pozostałych współtwórców. Do wykonywania prawa autorskiego do całości utworu potrzebna jest jednak co do zasady zgoda wszystkich współtwórców.

Idąc dalej, prawo dopuszcza możliwość tzw. utworów połączonych, a więc takich, których twórcy połączyli do wspólnego rozpowszechniania. Przesądza to, że w tym przypadku poszczególne części mają samodzielne znaczenie gospodarcze. W przeciwieństwie do utworu współautorskiego, na etapie tworzenia utworu nie było elementu porozumienia między twórcami, zmierzającymi do stworzenia „wspólnego” utworu.

Wreszcie, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewiduje możliwość zaistnienia utworu zbiorowego. Wskazuje się tam, że autorskie prawa majątkowe do utworu zbiorowego, w szczególności do encyklopedii lub publikacji periodycznej, przysługują producentowi lub wydawcy, a do poszczególnych części mających samodzielne znaczenie – ich twórcom. Domniemywa się, że producentowi lub wydawcy przysługuje prawo do tytułu.

Już sam ustawodawca przewidział jako przykład dla tego rodzaju utworu publikację periodyczną. Klasyczna prasa jest dobrym przykładem zastosowania tej regulacji. Ustawodawca bierze w niej pod uwagę, że producent lub wydawca, mimo iż częstokroć nie jest autorem „twórczych składników” publikacji, ponoszą w istocie największe nakłady finansowe i ryzyko gospodarcze w związku z jej wprowadzeniem do obrotu. Stąd to po ich stronie znajdują się autorskie prawa majątkowe do utworu zbiorowego jako całości.

Jak widać prawo autorskie wprost dopuszcza kilka możliwości ludzkiego współdziałania przy tworzeniu utworów. Od współautorstwa, gdzie kluczem jest intencja twórców, iż tworzą wspólnie utwór, przez utwór połączony aż po utwór zbiorowy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.